Skontaktuj się z nami

Skontaktuj się z nami






Oceń ten artykuł!
[Total: 1 Average: 5]

Dlaczego nie warto przerywać działań marketingowych podczas pandemii koronawirusa?

Autor: admin

Data: Kwiecień 3, 2020

Pandemia koronawirusa bardzo wpływa na nasze życie. Granice są zamykane, zabrania się spotkań towarzyskich, wiele instytucji i miejsc jest pozamykanych. Jednak tak poważna sytuacja nie dotyczy jedynie osób fizycznych. Jej skutki odczuwają także firmy niezależnie od ich wielkości. Ten trudny czas wymusza na przedsiębiorcach podejmowanie drastycznych kroków, w ramach których starają się znaleźć jakiekolwiek oszczędności. Marketing wydaje się częścią działalności, której można byłoby się pozbyć, chociaż na najtrudniejszy moment pandemii. Sprawa jednak jest nieco bardziej skomplikowana i lepiej tego nie robić. Poznaj powody, dlaczego przerywanie działań marketingowych podczas pandemii koronawirusa może okazać się błędem.

Działania SEO to gra długoterminowa

Widoczności w wyszukiwarkach nie buduje się w kilka dni. Na efekty działań w zakresie SEO trzeba czasem czekać kilka miesięcy. Trudno powiedzieć, jak długo potrwa sytuacja z koronawirusem w roli głównej, jednak nawet najmniejszy spadek będzie zmuszał nas do wzmożonej pracy w celu odbudowania swojej pozycji. Dlatego, szczególnie jeśli chodzi o pozycjonowanie, rezygnacja z tych działań powinna być ostatecznością.

Utrzymana pozycja może okazać się atutem w momencie, kiedy pandemia minie. Konkurenci, którzy zrezygnowali na ten czas z działań SEO, z pewnością zmaleją na znaczeniu. Natomiast firma, która wykorzystała ten czas, nadal będzie pojawiać się wysoko w wyszukiwarkach.

Internetowe zakupy

Najwyraźniej gdzie sklepy stacjonarne tracą, tam internetowe zyskują. Według badań wykonanych przez Mobile Institute dla Izby Gospodarki Elektronicznej, około 38% ankietowanych zakupy na czas kwarantanny zrobiło przez Internet. Największą popularnością cieszą się serwisy e-commerce, które mają w swojej ofercie artykuły spożywcze, higieniczne i chemiczne. Z pewnością jest to związane z wymogiem zaspokojenia podstawowych potrzeb i jak najlepszego zabezpieczenia się.

Jak podaje platforma Shoper, liczba zamówień w sklepach z kategorii „delikatesy” w marcu wzrosła o ok. 400% względem poprzedniego miesiąca. Na przestój nie może też narzekać portal Frisco.pl. Według prezesa Jacka Palca średnia wartość koszyka w połowie marca była o 70% większa od średniej z początku roku, a terminarz dostaw jest zapełniany na miesiąc do przodu. Zmusiło to firmę do wprowadzenia ograniczeń ilościowych do 100 szt. na zamówienie. Poszukiwane są też możliwości poszerzenia możliwości, jeśli chodzi o dostawy. Wygląda na to, że branża e-commerce także cierpi, ale na klęskę urodzaju. W takim przypadku zaniechanie działań marketingowych byłoby bardzo dużym błędem.

Przedstawiciele wielu branż także mogą postarać się przenieść swoje usługi do Internetu. Kluby sportowe mogą zaoferować ćwiczenia online. Instytucje kulturalne mogą organizować wirtualne wystawy, wystawiać sztuki i streamować je online oraz organizować wydarzenia tak, by uczestnicy mogli w nich uczestniczyć bez wychodzenia w domu. Restauracje mają szansę wykazać się elastycznością i oferować swoje potrawy na wynos. Możliwości jest wiele.

Gdzie deficyty, tam wyszukiwania

Słyszy się, że niektórych dóbr może zabraknąć w najbliższej przyszłości. Jeśli czegoś brakuje, a pojawia się na to potrzeba, klienci rozpoczną poszukiwania. Jeśli w całym mieście nie znajdą potrzebnego im produktu, skierują się do wyszukiwarek internetowych. Mądry marketingowiec będzie w stanie skapitalizować te deficyty.

Zresztą nie tylko chodzi tu o deficyty w zakresie towarów. Wraz z ograniczonymi możliwościami poruszania się, ograniczone zostały również możliwości spędzania czasu. I choć konsola, komputer czy telewizja oferują sporo sposobów na spędzenie czasu, to w końcu także i to się znudzi. Konsumenci będą szukali czegoś innego – a tym właśnie mogą być zakupy i usługi online. Osoby pozostające w domach mogą szukać produktów i usług, o których nawet nie pomyśleliby poza okresem pandemii koronawirusa. Warto być na to przygotowanym i pozostać widocznym na listach wyszukiwania.

Bądź mądrzejszy od konkurencji

Choć panika związana z obecną sytuacją może podpowiadać, by zawieszać całkowicie działalność i starać się wszystko przeczekać, to wcale nie musi być dobry pomysł. Podejmowanie decyzji w sposób nieprzemyślany i powodowany emocjami, może znacznie bardziej spowolnić biznes niż niepokojąca sytuacja zewnętrzna. W czasie spowolnienia gospodarczego wiele podmiotów zyskuje na tym, że inne przestają być widoczne.

O ile z pewnością choćby kilku konkurentów zawiesi działania marketingowe, inni nie zejdą z tonu. Jeśli zrobisz tak jak oni, zyskasz widoczność przede wszystkim ze względu na zejście ze sceny kilku graczy. Warto dostrzec w tej sytuacji nie kryzys, a szansę na rozwinięcie swojej działalności.

Pandemia minie

Trudno określić kiedy, ale ten stan na pewno nie będzie trwał wiecznie. Wcześniej czy później sytuacja się ustabilizuje i będzie trzeba wrócić do codziennego, standardowego funkcjonowania. Może nie będzie to dawne codzienne, standardowe funkcjonowanie, ale na pewno będzie stabilne.

W tym momencie przedsiębiorstwa, które zawiesiły swoją działalność marketingową w Internecie, będą walczyły o ponowne wspięcie się na wysokie pozycje. Będzie to dla nich o tyle trudne, że znajdą się daleko w tyle za tymi firmami, które poświęciły czas pandemii na dalsze rozwijanie swojej pozycji w Internecie. Marketing internetowy jest najbardziej efektywnym sposobem dotarcia do klienta, kiedy nikt nie wychodzi z domu.

Jak prowadzić marketing internetowy w czasie pandemii koronawirusa

Działania SEO są stosunkowo bezpieczne. Trudno w tym przypadku o popełnienie wizerunkowych błędów. Jednak już w social mediach powinno się być ostrożnym. Aktualnie w marketingu Internetowym bardzo popularny jest RTM. W związku z tym, na wielu profilach firmowych pojawiły się kreację nawiązujące do obecnej sytuacji kryzysowej.

Pandemia koronawirusa jest delikatnym tematem. Oczywiście kusić może jego nośność – temat dotyczy właściwie wszystkich ludzi na Ziemi – jednak warto mieć na uwadze także to, że ze względu na negatywny wydźwięk jest bardzo wrażliwy. Nietrudno w tym zakresie o gafę. Nieumiejętna komunikacja może wywołać niesmak, co może przenieść się na całościowy wizerunek marki. Kreacja może mieć nawet jeszcze gorsze skutki – na przykład negatywnie wpłynąć na nastroje społeczne. To może prowadzić do zaostrzenia paniki czy dezinformacji, czego nikt by nie chciał.

Jednak da się działać tak, by było to bezpieczne. Poniżej kilka propozycji.

Empatia ponad wszystko

Wszystkim jest trudno w obecnej sytuacji. Jeśli ma się możliwość, warto wspierać tych, którzy mają najtrudniej lub czynnie uczestniczą w walce z koronawirusem. Może to być doskonała okazja do stworzenia dobrego PR firmy.

Bardzo dobrym przykładem w tej kwestii są działania restauracji Krowarzywa. W poście na fanpage’u lokalu można przeczytać o akcji „Burger dla medyka”. W jej ramach zostały zaoferowane vouchery dla lekarzy i pielęgniarek na zamówienia o wartości 50 zł. Dodatkowo została zorganizowana zrzutka, dzięki czemu zaangażowani klienci także mogli się włączyć do organizowanej akcji.

Także wiele innych przedstawicieli branży gastronomicznej poradziło sobie z tą sytuacją, fundując swoje dania pracownikom szpitali. Nie dość, że jest to duży wkład w walkę z pandemią, to lokale zyskują renomę instytucji nie tylko zarabiających, ale także oferujących pomoc.

#zostańwdomu

Powyższy hasztag już od jakiegoś czasu krąży w mediach społecznościowych. Do akcji włącza się wiele firm, które w jej ramach znajdują nowe zastosowania dla swoich produktów. Ważne, by jednak zachować przy tym odpowiednie granice smaku. Kreacje zabawne czy po prostu przesadzone mogą spotkać się z negatywnym odzewem.

Oprócz tego pojawia się wiele ofert darmowych porad prawnych, finansowych czy psychologicznych. Dzięki temu każdy człowiek może postarać się opanować panikę i przestać tak bardzo przejmować się najbliższą przyszłością.

Nawiąż kontakt z klientami

Warto zrobić pożytek ze społeczności zbudowanej wokół profilu marki. Dzięki zręcznym kreacjom jest możliwe poznanie ich opinii. Warto także zachęcić do prywatnych rozmów przez komunikator. Wiele osób w obecnej sytuacji ma dużo więcej czasu, przez co mogą go wykorzystać w inny sposób. Zachęcenie ich do interakcji może okazać się w tej sytuacji dużym sukcesem. Dzięki temu będzie możliwe dokładne zidentyfikowanie swojej grupy odbiorców, a może nawet przyciągnie się tym nowych klientów.

Remarketing

Może okazać się naprawdę dobrą opcją. Ludzie mają więcej czasu, więcej czasu korzystają z Internetu. Z pewnością kiedyś natknęli się na reklamę marki, a może nawet na jej stronę. Warto to wykorzystać, tworząc specjalną kampanię w czasie pandemii. W tym celu warto skrócić okno aktywności użytkowników z 30 dni do 1, 3 lub 7. Dzięki temu reklama dotrze do użytkowników, którzy nie znajdowali się w innych okolicznościach, widząc wcześniej markę. Wraz z odpowiednią kreacją, może to okazać się strzałem w dziesiątkę.

Czego NIE robić, prowadząc działania marketingowe w Internecie podczas pandemii koronawirusa

Koronawirus to chodliwy temat, ale powtarzanie tego wyrazu raz za razem może w końcu zirytować. Nie można z tym przesadzać. Agresywne działania marketingowe, choć mają większą szansę dotrzeć do odbiorców, mogą odnieść odwrotne skutki od oczekiwanych.

Wiele firm postanowiło wykorzystać sytuację do nieuczciwej promocji. Np. wiele sklepów zaczęło oferować papier toaletowy mimo tego, że działają w zupełnie innej branży. Słyszy się też o marce rajstop, która chciała sprzedać koronkowe maseczki na twarz (dla rozwiania wątpliwości: choć ładnie wyglądają, zupełnie nie chronią). Tego rodzaju działania mogą jedynie zrazić potencjalnych klientów i narazić firmę na straty. A do tego sytuacji, szczególnie w takich czasach, nie można dopuścić.

Oceń ten artykuł!
[Total: 7 Average: 5]

1 myśl w temacie “Dlaczego nie warto przerywać działań marketingowych podczas pandemii koronawirusa?”

  1. Adam GruS pisze:

    Mnie tylko ciekawi jak długo potrwa ta cała kwarantanna. Już się słyszy, że wiele firm zwalnia pracowników. Dzisiaj o CCC czytałem. Nie napawa to optymizmem. I w sumie rozumiem stanowisko firm i szukanie oszczędności. Marketingowi zawsze się obrywa. Firmy nie powinny przerywać kampanii, ale wiem jak jest. Przyszłość jest niepewna. Kogo stać, to inwestuje w rozwój i dalej w usługi marketingowe, kogo nie stać – zawiesza działania i czeka na rozwój wypadków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecane

Marketing szeptany, a budowanie wizerunku marki w Internecie

Czytaj więcej >>

Czy seks sprzedaje? (wykorzystanie SEXu w marketingu)

Czytaj więcej >>

eRzecznik w działaniach kryzysowych samorządów

Czytaj więcej >>

Dlaczego nie warto przerywać działań marketingowych podczas pandemii koronawirusa?

Czytaj więcej >>

Pandemia koronawirusa a sprzedaż w e-commerce

Czytaj więcej >>

Kompetencje eRzecznika, a osoby prowadzącej kampanię marketingu szeptanego. Podobieństwa i różnice

Czytaj więcej >>

Czy w dzisiejszych czasach Growth hacking jest przydatny?

Czytaj więcej >>

Jak stać się sławnym na Instagramie i czy warto go włączyć w działania marketingowe?

Czytaj więcej >>
Ta strona wykorzystuje pliki cookie Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na na „x”. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce