Blog

Czy w dzisiejszych czasach Growth hacking jest przydatny?

Growth hacking to bardzo ciekawy termin, który jest też interesującą alternatywą dla tradycyjnych działań marketingowych. Jego definicje określił Sean Ellis, który pozyskiwał dane osób dla firm w Dolinie Krzemowej, a rozwinął Neil Patel, nadając mu ostateczny kształt. W Growth hacking wpisują się wszystkie nieszablonowe i niestandardowe działania, które mają znacznie skrócić drogę do naszego celu, którym może być np. sprzedaż produktu czy rozpoznawalność marki. Dzięki właśnie takim zabiegom swoje potęgi budowali np. Facebook Czy Google co jest najlepszym dowodem na skuteczność tej metody marketingowej. Czy zatem w obecnym świecie tradycyjnych reklam i strategii marketingowych Growth hacking ma jeszcze rację bytu? Czym tak naprawdę jest? Dla kogo będzie on najbardziej efektywny? Wszystkie kwestie przedstawiamy w dalszej części wpisu.

Czym jest Growth hacking?

Growth hacking to metoda pozyskiwania ruchu na swoją stronę, użytkowników, klientów czy zainteresowania marką w sposób uproszczony — dużo szybszy, niekonwencjonalny i w pełni sieciowy. Jest to alternatywa dla tradycyjnego marketingu i np. reklamy czy zwykłych kampanii marketingowych. Innowacyjne i nieszablonowe działania takie jak media społecznościowe, marketing wirusowy czy mailing to tylko niektóre z działań, jakie podejmują właściciele usług, aby pozyskać odbiorców. Tym, co cechuje growth hacking, jest szybkość i skuteczność. Głównym celem Growth hackingu jest maksymalne zwiększenie skuteczności w pozyskiwaniu użytkowników oraz używanie do tego celu narzędzi internetowych. Są one dobierane w taki sposób, aby przynosiły jak najlepsze rezultaty i były jak najbardziej efektywne.

Czy w dzisiejszych czasach jest przydatny?

To jedno z głównych pytań, które pojawia się przy tego typu tematyce. Aby na nie odpowiedzieć, trzeba cofać się o kilka lat do ok. 2010 roku, kiedy to przypada największy okres rozwoju takich firm jak Google czy Facebook. Marki te były wręcz budowane na marketingu internetowym i to dzięki Growth hacking-owi są obecnie tak rozwinięte. W tamtych latach taki sposób rozwoju marki został dopiero zdefiniowany, a największe firmy intensywnie z niego korzystały. Jako że przynosił wtedy największe rezultaty, były bardzo dobrze oceniany. W 2013 roku na konferencji w San Francisco poświęconej Growth hacking-owi można było spotkać takie marki jak Twitter, Facebook, Google, Instagram czy LinkedIn. Marki te do tej pory używają tej metody i jest to najlepszą rekomendacją oraz odpowiedzią na pytanie, czy obecnie warto korzystać ze Growth hacking-u. Obawy o skuteczność tej metody mogły wiązać się z jej popularyzacją i coraz większej ilości osób używających Growth hacking-u. Nie spowodowało to jednak obniżenia skuteczności. Obecnie szybki rozwój mediów społecznościowych i sieci daje wiele możliwości działań oraz reklamy w internecie i pozyskiwania odbiorców niskim kosztem.

Growth hacking -contentorganica

Jakie działania wpisują się w Growth hacking?

 

Najlepszą odpowiedzią na to, czy warto obecnie używać Growth hackingu, jest wymienienie niektórych sposobów pozyskiwania odbiorców. Można zaliczyć do nich zbieranie danych poprzez formularze np. newslettery, tworzenie jakościowego contentu, pozycjonowanie, angażowanie użytkowników, płatne reklamy sieciowe czy techniczną optymalizację serwisu. Istnieje wiele narzędzi różnego rodzaju, które możemy używać do zwiększenia pozyskiwania klientów. Można zaliczyć do nich nawet umieszczenie treści reklamowych czy zachęcających do zapoznania się pozostałym contentem. W growth hacking wpisują się doskonale wszystkie możliwości, które daje internet, aby podnieść swoją skuteczność w przyciąganiu potencjalnych odbiorców. Do narzędzi, jakie daje nam Growth hacking, można zaliczyć też narzędzia do analizowania konkurencji, czy statystyki, które dostarczą nam danych o naszych użytkownikach takich jak czas aktywności, czy forma aktywności na stronie. Wszystkie te możliwości są bezcenne, aby lepiej zrozumieć odbiorców, trafnie zaplanować działania marketingowe — te sieciowe czy pozyskać nowych klientów.

Dużym plusem Growth hackingu jest jego łatwa dostępność oraz atrakcyjne ceny. Większość narzędzi jest darmowa. Dzięki nim możemy pozyskać wiedzę lub stworzyć wirtualne pomoce, które przyspieszą nasz rozwój. Uruchomienie reklamy na Facebooku czy analiza grupy odbiorców jest możliwa do przeprowadzenia bardzo łatwo. Pozyskiwanie odbiorców w ten sposób jest równie proste i efektywne, więc jeśli mówimy o Growth hacking-u, to używanie go w dzisiejszych czasach jest strzałem w 10.

Kto może lub powinien z niego korzystać?

Odpowiedzi na to pytanie jest wiele. Pierwsza z nich odnosi się do ogólnego zastosowania. Growth hacking mogą używać zarówno małe firmy, jak i duzi potentaci. Niezależnie od wielkości firmy, profilu czy celu Growth hacking przynosi dobre rezultaty, które można wykorzystać w praktycznie każdych warunkach. Growth hacking jest polecany przede wszystkim małym firmom, które są na początku swojej drogi do sukcesu. Strategia ta nie wymaga dużych nakładów finansowych i co najważniejsze ma dobry stosunek wydanych funduszy do rezultatów. Dzięki temu w bardzo szybki sposób bez wydawania dużych sum początkujący przedsiębiorcy mogą “z przytupem” wejść do branży zdobywając wiele kontaktów, konwersji czy sprzedaży.

Wróć